Reklama

Na obiedzie w Ona i On przy Sybiraków - nie tylko pizza. Jest pomysł, jest smak

19/07/2019 15:38

Ona i On Pizza Bistro na kulinarnej mapie Białegostoku funkcjonuje od niespełna roku. Lokal został otwarty pod koniec października 2018 i jak do tej pory trzyma się nieźle. Jest zresztą jedynym punktem gastronomicznym w tej części osiedla Piasta - znajduje się u zbiegu ulic Sybiraków i Andrukiewicza. Serwuje przede wszystkim pizzę, ale można zjeść tu i sałatki, i makarony, i burgery, i lunch. Zajrzeliśmy tam kilka razy i śmiało możemy stwierdzić, że było warto. Jeśli dotychczasowy poziom zostanie utrzymany, właściciele nie będą musieli się martwić o gości.

Ona i On, bo właściciele to Magdalena Topczewska i Karol Sławiński. Sympatyczni ludzie, którzy w swojej restauracji faktycznie pracują i spędzają całe dnie, a nie tylko zajmują się wydawaniem telefonicznych poleceń. Ona - była modelka, On - kucharz. Stworzyli miejsce, które w tej okolicy było potrzebne. Bo choć Sybiraków to tylko nazwa ulicy, coraz więcej mieszkańców używa tego określenia w stosunku do osiedla. Powstało tu sporo bloków, a i budują się kolejne. To taka enklawa, oddzielona od pozostałej części miasta ulicą Piastowską, lasem, torami kolejowymi, ogródkami działkowymi i łąkami, na które już wjechał deweloper z koparkami i innym ciężkim sprzętem.

W tym miejscu działał już lokal z obiadami domowymi, ale nie utrzymał się. Stąd też mieszkańcy oczekiwali czegoś nowego. Bo w okolicy nie ma żadnego lokalu gastronomicznego, do którego można by pójść spacerkiem. Owszem - przy Mieszka znajduje się pizzeria Pelati, a przy skrzyżowaniu Piastowska - Chrobrego bar Słowiański należący do PSS Społem. Kawałek do przejścia jednak jest. Na właścicielach pizzerii Ona i On ciążyła presja - czy wypełnią lukę tak, jak chcieliby okoliczni mieszkańcy.

Reklama

Póki co można powiedzieć, że udało im się. Wnętrze bistro Ona i On nie świeci pustkami, przychodzą tu nie tylko młodzi, ale i rodziny z dziećmi. Byliśmy i my.

Przez kilka miesięcy funkcjonowania menu się zmieniało. Z tym że bardziej w stronę dodawania kolejnych, nowych propozycji niż usuwania dotychczasowych. W karcie mamy ponad 20 rodzajów pizzy. Uwagę zwracają składniki - np. czerwona fasola, melon, ser kozi, burak czy suszona żurawina. Bez względu na którą opcję się zdecydujemy, trzeba przyznać: ciasto nie jest ani nadmiernie spieczone, ani przesiąknięte sosem, a pizze są wypełnione składnikami po brzegi. Hitem okazała się pizza "alla pera" z sosem śmietanowo - czosnkowym, mozzarellą, gorgonzolą, gruszką, pomidorkami koktajlowymi, Orzechami, rukolą i sosem balsamicznym. Oczywiście: co kto lubi. Plusem jest możliwość dowolnej wymiany składników w odniesieniu do każdej pizzy. Naszych podniebień nie podbiła natomiast pizza "carbonara". Była tak zwyczajnie zwykła, że zupełnie bez szału. Aczkolwiek to jedna z popularniejszych w tym lokalu. Wypada wrócić do zasady: co kto lubi.

Reklama

Sałatki również są ciekawie skomponowane (np. miks sałat, ser kozi, burak, pomidorki koktajlowe, orzechy włoskie, rukola, miód), ale musimy zaznaczyć jeden minus - brakuje typowej sałatki nazywanej "grecką". Albo inaczej: sałatki bez wymyślnych składników. Do wyboru mamy albo taką jak przytoczona powyżej, albo z krewetkami, łososiem, kurczakiem czy boczkiem.

To na co warto zwrócić uwagę, to makarony. Te są faktycznie jednymi z lepszych w mieście. Bez słodzenia i uczciwie przyznajemy, że są pyszne. Nasz typ to makaron tagliatelle ze świeżym szpinakiem, gorgonzolą, pomidorkami koktajlowymi, parmezanem, pestkami dyni w sosie śmietanowym. Sprawdzone: za każdym razem smakuje tak samo; nie ma sytuacji, że kucharz przeżywa gorszy okres.

Reklama

Stosunkowo od niedawna w Ona i On można zjeść zapiekanki z pieca czy burgery. Tych nie próbowaliśmy. Szkoda, że burgery nie są dostępne na wynos. W menu pojawiły się też takie dania, jak np. kiełbaski z grilla, mintaj w panierce, udka z kurczaka etc. No i ciągle możemy zjeść lunch. Codziennie inny, zwykle do wyboru są dwie zupy i drugie dania. Te są naprawdę smaczne.

A ceny? Do przełknięcia. Ani one specjalnie niskie, ani wygórowane. Za zestaw lunchowy zapłacimy 21,90 zł, a duża, 45-centymetrowa pizza kosztuje od 26,90 do 41,90 zł. Pewnie mogłoby być taniej, ale raz na jakiś czas warto w tej restauracji wydać te kilkadziesiąt złotych.

Reklama

Teraz zastanawiamy się, czy minusy nie przesłoniły plusów. Nie powinny, bo Ona i On Pizza Bistro to bardzo ciekawe miejsce, w którym zjemy smacznie i nie tylko pizzę. Czy warto odwiedzić ten lokal? Naszym zdaniem tak, a ocenę niech każdy wystawi sam, wedle swoich upodobań. My skłaniamy się - biorąc stopnie szkolne - ku mocnej czwórce z plusem. Restauracja ma jednak potencjał, by swoje notowania jeszcze podnieść.

(Piotr Walczak)

Reklama

Komentarze opinie

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo fakty.bialystok.pl




Reklama