Reklama

Czarna Owca nadejdzie w sobotę - włoska trattoria w Białymstoku

22/02/2013 13:00
Z mistrzem Grzegorzem Chlebowiczem, menedżerem i szefem kuchni w nowej włoskiej restauracji w Białymstoku, rozmawia Paweł Waliński.
Fakty Białystok: Wiemy, że w centrum miasta ma powstać nowy lokal gastronomiczny. Podobno Pan może coś na ten temat wiedzieć. Czyli co, gdzie, kiedy i z jaką nazwą?
Grzegorz Chlebowicz: Tak, od 9 marca na gastronomicznej mapie Białegostoku, przy ul. Lipowej 24, pojawi się Czarna Owca. To znaczy „Trattoria Czarna Owca”.
FB: Jaki jest pomysł na „Czarną Owcę”, co będzie podstawą menu i w jakim klimacie będzie lokal?
G.Ch.: Czarna Owca ma być włoską trattorią, bez sztywnego klimatu i zbytniej „napinki”. Podstawą menu będą makarony i pizza, ale nie zabraknie też dań rybnych i mięsnych. Zaserwujemy więc świeżą makrelę na buraczanym risotto z pęczaku czy stek z antrykota z domowymi frytkami.

Jako chyba jedyna restauracja w Białymstoku będziemy współpracowali z lokalnymi producentami i gospodarstwami rolnymi. Hitem ma być pizza ze świeżym serem korycińskim z rodzinnego gospodarstwa Gremza albo pizza z kumpiakiem podlaskim, czyli dojrzewającą szynką z gospodarstwa Łukasza Ancypo z Sokółki. Są to produkty, które smakiem i dbałością przygotowania dorównują, a może nawet przewyższają włoskie odpowiedniki.
FB: W jaki sposób Czarna Owca ma zamiar konkurować z ofertą śródmiejskiej gastronomii, która może i jest kolorystycznie uboga, ale za to potężna ilościowo?
G.Ch.: To bardzo proste i trochę głupio zabrzmi, ale kuchnia będzie pyszna i dodatkowo jeszcze tania. Właściwie to chyba zwariowaliśmy, bo postanowiliśmy, że duża margherita ma kosztować 10 zł, zaś na lunch składający się z zupy, dania i napoju trzeba będzie wydać 14 zł. I za to faux pas serdecznie konkurencję przepraszamy.
FB: Na co, poza jedzeniem i atmosferą, będzie można liczyć w Czarnej Owcy? Przyjazna dla dzieci, serwująca ciekawe wina i drinki dla dorosłych?
G.Ch.: Będzie to lokal o klimacie i charakterze jak najbardziej rodzinnym. Chcemy, by było w nim przytulnie, ciepło i sympatycznie. Pragniemy, aby po przekroczeniu drzwi trattorii czas płynął w innym, owczym tempie.
FB: I na koniec obowiązkowe pytanie: dlaczego Czarna Owca?
G.Ch.: Nie mogę powiedzieć, to nasza tajemnica. Gdy nazwa, jak nasza Czarna Owca, intryguje, sprawia, że ludzie przyjdą sprawdzić, na czym polega owa czarnaowcowość lokalu. I dobrze, zapraszamy.
Reklama

Komentarze opinie

  • Awatar użytkownika
    Grzegorz Chlebowicz - niezalogowany 2013-04-19 23:48:08

    Zapraszam serdzecznie, załoga jest już zgrana. Pozdrawiam

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    Ewelina - niezalogowany 2013-04-11 19:47:09

    Gratuluję otwarcia kolejnej smacznej restauracji :) .. no cóż nie każdemu musi smakować, nie każdemu może się podobać.. ale jestem w 100% pewna, że wszystkie dania w Czarnej Owcy są przygotowywane z mistrzowską precyzją. Sam fakt podjęcia współpracy z lokalnymi gospodarstwami, serwowania podlaskich specjałów w połączeniu z włoską finezją- klasa sama w sobie :) Pozdrawiam, Ewelina

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis
  • Awatar użytkownika
    zuza - niezalogowany 2013-04-07 22:21:42

    Nie rozumiem zbulwersowania moją wcześniejszą wypowiedzią. Myślałam, że każdy ma prawo wyrazić swoje zdanie, a nie tylko chwalić i przyklaskiwać. W moim pierwszym wpisie GRATULOWAŁAM p.Grzesiowi rozpoczęcia nowej działalności. I nie, nie zazdroszczę- wiem jaki to jest ciężki kawałek chleba prowadzenie i utrzymanie restauracji, tym bardziej na wysokim poziomie. Brakuje mi świeżości i oryginalności w nowym przedsięwzięciu, spodziewałam się czegoś więcej. Byłam niedługo po otwarciu, możliwe że jeszcze nie wszystko było dopracowane. Niestety na mapie kulinarnej, niewiele jest miejsc w Białymstoku, do których chce się wracać..nie wykluczam, że dam Owcy kolejną szansę..mimo wszystko trzymam kciuki ;-)

    odpowiedz
    • Zgłoś wpis

Podziel się swoją opinią

Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.


Reklama

Wideo fakty.bialystok.pl




Reklama