Twoje zdanie jest ważne jednak nie może ranić innych osób lub grup.
O nie tylko nie to!
A może Polacy są genetycznie nieprzystosowani do demokracji? Jak dobrze pracujemy, ile potrafimy z siebie wykrzesać, jak się jednoczymy w obliczu dyktatu..... może but tyrana jest nam potrzebny?
Demokracja umrze ostatnia!
"zepsuć największą zdobycz wolnej Polski" – kto powiedział, że demokracja jest największą zdobyczą? Największą od? Jeśli Autorka uważa, że w całej historii polski akurat ustrój demokracji jest największą zdobyczą, to albo jest to jawna manipulacja, albo brak wiedzy historycznej. Ten ustrój który tak wszyscy wielbią (w dzisiejszej formie) został przez socjotechników dopracowany w najdrobniejszych detalach tak, abyśmy się cieszyli z tego co mamy, i na prawdę myśleli że mamy jakikolwiek wpływ na losy kraju. Nie mamy. My mamy tylko myśleć i czuć że dokonujemy wyborów, że mamy wpływ na cokolwiek. Nie mamy. Prawda jest taka, że ta cała szopka z demokracją jest po prostu wliczona w koszty rządzenia. Niech ludzie mają poczucie, że mogą decydować, że mogą rozliczać, mieć kontrolę itp. A wtedy my będziemy mogli rządzić jak chcemy i nie zarzucą nam dyktatury – bo każdy kto zagłosował będzie albo przerzucał winę tan tych co zagłosowali inaczej, albo obwini siebie, że dokonał złego wyboru – paranoja! I to prawdziwa. Wszędzie gdzie jest demokracja rządzą wciąż ci sami z tymi samymi - u nas 4 partie i te same twarze od PRLu, tylko się zamieniają miejscami i kolorami. W stanach demokraci i republikanie – raz ci raz tamci. Ci się znudzili to będą tamci i tak do usr… Demokracja daje także ogromne pole do manipulacji ciemnym i prostym ludem. Takiej manipulacji i propagandy jak za demokracji nie było nawet za Hitlera czy Stalina. Przecież jest Telewizja Polska, KRRiT, są Służby Specjalne i Agenci w każdych liczących się mediach głównego nurtu. Wszystkie jak jeden mąż o tym samym – dzielić Polaków, tematy zastępcze, karmienie ludzi tragediami, i mówienie co jest dobre a co złe. 0 obiektywizmu. A jak przychodzi do wyborów to mówi się że ta i ta idzie łeb w łeb - i koniec. Reszta może pomarzyć o zwycięstwie. „Bo jeśli te partie prowadzą w sondażach, to nie zmarnuję głosu na tych co nie mają szans” – przecież to jawny bezsens. Albo „wybiorę mniejsze zło i zagłosuję na tą drugą” – ludzie to po co wam demokracja jak wam wmówili że nie ma sensu oddawać innego głosu. Ale propaganda w stylu „idź zagłosuj!”, „to twój obywatelski obowiązek!” itp itd to jest tylko po to, żeby się nie okazało że tak naprawdę ludzi to nie interesuje i mamy frekwencję na poziomie 15% – bo byłby wówczas argument, że to nie ma sensu. Po za tym słynne – jak można mówić o czymś że jest dobre jak opiera się na zasadzie głosowania dwóch wilków i owcy nad tym co zjeść na obiad? W demokracji odbiera się ludziom prawo do decydowaniu o własnym losie (nie można tego, to zakazane, tamto jest nielegalne), a daje się prawo do decydowania o losach Państwa? Zastanówcie się, kto, kto ma odrobinę oleju w głowie pozwoliłby na to, aby jakiś tam rolnik z Białołęki miał wpływ na Polskę? Tylko, jak to wszystko trwa ponad 20 lat – to każdy się przyzwyczaił i nie dostrzega, że żyje w jednej wielkiej anomalii i że jest ofiarą systemu którego broni. Polecam obejrzeć krótki film ilustrujący różnice między ustrojami http://www.youtube.com/watch?v=ek1VszNmKSg – może da wam do myślenia i zdacie sobie sprawę, że to właśnie forma ustroju sprowadziła na nas (także na inne kraje w których zaczęła demokracja obowiązywać) te wszystkie patologie z którymi każdy z nas musi się zmagać. To nie ludzie są winni – bo ludzie to istoty które się dostosowują i w zaistniałej sytuacji starają się zdziałać dla siebie jak najwięcej – a, że zasady demokracji powodują, że najłatwiej i najkorzystniej jest się dorwać, na hapać i niech się potem inni martwią, no to jest jak jest. Co to za kraj i co to za ustrój który do nikogo nie należy, nikt nie jest za niego odpowiedzialny (długoterminowo), kraj który nie ma osoby której ta ziemia jest? Komu zależałoby, żeby po jego śmierci został w dobrych rękach? A i żebyście mnie nie wzięli za miłośnika poprzedniego ustroju komunistycznego. Były też inne. A jak upada jeden rodzi się kolejny – kto wie może będzie zdrowszy? Trzeba się cieszyć, bo ten czas coraz bliżej! :)
Ciekawa wypowiedź. Podoba mi się jej idea. Idąc za ciosem: trudno oczekiwać od ludzi, którzy startują z list partyjnych, aby byli niezależni. Nie są. Wybory proporcjonalne nigdy nie pozwolą na to, aby startowali ludzie myślący, niezależni. Zerknijmy na Wielką Brytanię. Jaka tam jest ordynacja wyborcza? Jak silny jest to kraj? Kto się z nim liczy? A gdybyśmy popatrzyli na tę ordynację, ile krajów mając taką, jest równie silna jak Anglia? Ktoś o tym pomyślał?
Umiera!
Jesteśmy młodzi. Polska nasza i nasz Białystok :)
Rzeczywiście smutne...
O nie tylko nie to!
A może Polacy są genetycznie nieprzystosowani do demokracji? Jak dobrze pracujemy, ile potrafimy z siebie wykrzesać, jak się jednoczymy w obliczu dyktatu..... może but tyrana jest nam potrzebny?
Demokracja umrze ostatnia!